Animacja 1
   
  

Wystawy

„A kaz tyz ta Polska, a kaz ta?”

A kaz tyz ta Polska ?

Wystawa fotografii Emilii Gowin stanowi zarazem zapowiedź i artystyczną impresję ukazującą wybrane sceny monodramu Olgierda Łukaszewicza „A kaz tyz ta Polska, a kaz ta?” według Wyspiańskiego.

Zainscenizowane specjalnie po to, aby przy pomocy całej gamy środków artystycznego wyrazu, należących do warsztatu znakomitego aktora, interpretującego teksty genialnego dramaturga, poety i wizjonera, ukazać ulotność, pustotę i ogólną deprecjację słowa w infotainmentowych przekazach prasowych.  
Niewielu widzów jest w stanie obejrzeć ten kameralny monodram, z powodu ograniczonej liczby miejsc na widowniach sal, w których jest on prezentowany na terenie całego kraju. Toteż publiczne wystawienie w jednym ciągu serii artystycznych, wielkoformatowych zdjęć i plansz tekstowych w miejskiej przestrzeni służy niewątpliwie popularyzacji dorobku Wyspiańskiego. Daje też możliwość zapoznania się chociaż pośrednio z warsztatem znanego aktora teatru i filmu. Plansze tekstowo-fotograficzne wystawy przypominają zaś ponadto fragmenty twórczości i biografię Stanisława Wyspiańskiego w wersji polsko-angielskiej. Wystawa skutecznie zachęca do obejrzenia monodramu.
Wielkoformatowe fotografie i plansze fotograficzno-tekstowe przedstawiają główne przesłanie naszego przedsięwzięcia artystycznego. Stanowiącego próbę współczesnego odczytania jednego z ważnych problemów dostrzeżonych i ukazanych profetycznie już przed ponad stu laty w twórczości Wyspiańskiego. Jest nim problem deprecjacji i utraty wagi oraz znaczenia SŁOWA. Nie tylko w różnych formach masowego komunikowania, ale także w innych sferach i pojedynczych aktach komunikacji społecznej. Wyrażony tu w symboliczno-ikonicznej warstwie fotograficznego i infograficznego przekazu w połączeniu z planszami tekstowymi, na których cytowane są dialogi z „Wesela”: Wystawę zamyka impresyjne zdjęcie, przedstawiające taniec chochołów. Wykonane autorską techniką wielowidokową, zwielokrotnionej optycznie, poddanej wielobarwnej filtracji światła, rzeczywistej fotografii chochołów z towarzyszącym mu cytatem z ostatniej sceny „Wesela”, dialogu Jaśka z Chochołem : „Miałeś chamie złoty róg…” 

 Wystawa pokazuje, powtarzający się w twórczości Wyspiańskiego, problem relacji między obrazem rzeczywistości i jego przedstawieniami, wyrażanymi słowem pisanym i mówionym, a człowiekiem. Relacji między życiem, teatrem i zapośredniczonym przekazem medialnym. Problem na nowo aktualny w dzisiejszej rzeczywistości, zdominowanej przez środki masowego przekazu. Odzwierciedlające język życia publicznego – coraz bardziej agresywnego, niespójnego i brutalnego. Język i przekaz nierzadko manipulacyjny, wyrażający ukrytą perswazję i groźbę. Nie służący dialogowi społecznemu i porozumieniu. W ponowoczesnej rzeczywistości występuje nadmiar docierających zewsząd różnych, przeciwstawnych informacji, wywołujących skrajne emocje. Od euforii do negacji otaczającego świata. Nadużywanie SŁOWA doprowadza do utraty jego podstawowych znaczeń. Budzi sprzeciw. Ilustrują to fotografie przedstawiające sceny monodramu z darciem i rozrzucaniem gazet, pełnych ulotnych, nic nie znaczących, treści i pustych słów. Te sceny symbolizują współczesne trudności w interpersonalnym i publicznym komunikowaniu się oraz brak bezpośredniego porozumiewania się i porozumienia między ludźmi. 

Ponawiane przez aktora przed obiektywem autorki zdjęć dramatyczne próby poszukiwania zagubionego, utraconego znaczenia SŁOWA w życiu publicznym, prywatnym i w środkach masowego przekazu, okazują się na koniec bezskuteczne. Doprowadzają kolejno do aktów wściekłości i desperacji, wyrażanych w formie bezsilnej agresji wobec czytanej prasy, symbolicznego jej niszczenia i rozrzucania. W rezultacie, symbolicznemu bohaterowi monodramu, łączącemu w sobie zwykłego człowieka, błazna i mędrca jednocześnie, pozostaje już tylko oglądanie świata, który stanął na głowie, z całkowicie odwróconej perspektywy. Dlatego też w jednej z końcowych scen monodramu i na jednym z ostatnich fotogramów wystawy widzimy już tylko oświetloną, odwróconą, zwisającą bezsilnie w dół głowę aktora. Wielkoformatowa fotografia dodatkowo podkreśla w szczególny sposób wymowę tej sceny. Patrzy na nas z ciemności odwrócona twarz z otwartymi oczyma i ustami.        

Wielkoformatowe fotografie, naklejone na wielokomorowej płycie poliwęglanowej i dodatkowo laminowane, są przystosowane do każdych warunków pogodowych. Niewielka waga, przy stosunkowo dużej powierzchni zdjęć nie zagraża bezpieczeństwu oglądających, nawet w przypadku ewentualnego oderwania się fotografii. Zdjęcia i plansze tekstowe można umieszczać na stelażach wystawienniczych lub zawieszać. Mają łącznie blisko 60 m2 powierzchni. Eksponowane w jednym ciągu obok siebie mają łącznie ok. 50 m długości.
 

1
2
4
5

6
7
8
9

10
11
12
13

14
15
16
17

18
19
20
21

22
23
24
25

26